poniedziałek, 20 maja 2013

Relacja - Noc Muzeów z Dead Island Riptide w Warszawskiej Szkole Filmowej


Takich wydarzeń potrzeba nam więcej. Dnia 18 maja w Warszawskiej Szkole Filmowej odbyła się Noc Muzeów z grą Dead Island: Riptide. Był to event niecodzienny, ponieważ mieliśmy przyjemność spotkania się z osobami tworzącymi grę w tym z producentem Jackiem Brzezińskim oraz co również istotne, mogliśmy poznać „od podszewki” to, co potocznie określa się sformułowaniem „pracy w branży gier”.

Na miejsce przybyłem odrobinę wcześniej. Głównym celem tego wydarzenia dla mnie, ale jak domyślam się, również dla większości odwiedzających, było wysłuchanie wykładu pt. „Jak powstawało Dead Island Riptide? Od pomysłu po międzynarodowy sukces marki.”, który poprowadził wspomniany we wstępie Jacek Brzeziński. Event z okazji Nocy Muzeów wystartował o 20:00, czyli na godzinę przed wykładem. Rozejrzałem się po pomieszczeniu w celu rozeznania, z jakich atrakcji będą mogły skorzystać przybyłe osoby.

Na wstępie chętni mogli stoczyć walkę z zombie w specjalnie przygotowanym studiu, które dawało nam szansę zobaczenia jak działa komputerowa technika zmiany tła w grach. Mogliśmy na moment pojawić się w grze, na tle wyświetlanym na ekranie monitora. Dla zobrazowania tego patentu odsyłam do zdjęć umieszczonych na końcu artykułu. Dodam jedynie, że była to bardzo fajna pamiątka oraz interesujące doświadczenie (dobra przyznam się, było odjazdowo! Poczułem się przez moment jakbym spełniał marzenia biorąc udział w sesji motion-capture do gry… no, prawie…). Współczuję natomiast zombie, który oczywiście był prawdziwy. Już po pierwszej w walce z jednym z uczestników odpadła mu naderwana krtań. Większość zgromadzonych ludzi na ten widok pomdlała, konieczne okazało się wezwanie kilku karetek pogotowia. Żartowałem… Z tym omdleniem i karetkami jedynie.

Drugą jakże istotną i rajcującą atrakcją była możliwość przeistoczenia się w zombie. Działanie było proste, ochotnikowi wstrzykiwano wirus i po minucie nie było śladu człowieczeństwa w danej osobie. Ostatni żart tej relacji. Za przemianę w zombie odpowiadały dwie panie wizażystki. Muszę przyznać, że efekt ich pracy był niesamowity. Specjalnie dla Was przygotowałem „galerię twarzy”, która idealnie obrazuje ich kunszt i szczegółowość. Byłem pod wrażeniem. Ciągle jednak zastanawiam się jak reagowały mamy ochotników, kiedy ci w takim stanie, wracali do swych domów… O samej podróży powrotnej już nie wspominam. Szacun.

Trzecią atrakcją była możliwość przetestowania Dead Island: Riptide. Wspominam o niej prawie na końcu, ponieważ z punktu widzenia tematyki naszego bloga… Zabrakło konsol, lecz gra była odpalana na potężnej mocy komputerach, do których podłączone były kontrolery firmy Razer imitujące pada od Xboxa. Zdecydowanie umiliło mi to w obcowaniu z tytułem i za takie rozwiązanie dziękuję w imieniu graczy konsolowych. Co również warte podkreślenia, dźwięk z gry wydobywał się ze słuchawek także, jak mnie pamięć nie myli, firmy Razer, które sprawiły się świetnie. Miękkie, lekkie, z konkretnym przestrzennym dźwiękiem, dobra robota. Aha, stanowisk było 4 i cały czas były oblegane, co jest moim zdaniem plusem. Mimo ich oblężenia pograć było można praktycznie cały czas, co było dużą zasługą uprzejmości osób odwiedzających.

Ostatnie, ale jakże… właśnie, najlepsze. Wykład. Poprowadzony w przyjemny i przystępny sposób. Można było dowiedzieć się wielu podstawowych rzeczy związanych z etapem powstawania gry, poznać kilka zawirowań związanych z produkcją Dead Island: Riptide (w tym bardzo ciekawa sprawa z „sequelem”), zaznajomić się z takimi szczegóły jak budżet gry (pierwsza część Dead Island kosztowała 40 mln zł), czas powstania, zmiany jakie zostały zaimplementowane w Riptide względem pierwowzoru. Można było również dowiedzieć się skąd czerpane są inspiracje do gier, jak tworzy się głównego nowego bohatera gry. Równie bardzo ciekawym było przedstawienie struktury zawodowej studiów firmy Techland, w tym poznanie liczby pracowników (cała firma zatrudnia: 250 osób, z kolei oddział Techland Warszawa zatrudnia: 40 osób). Zostały również przybliżone różne stanowiska pracy. W tym można było dowiedzieć się jak ważnym dla dewelopera jest osoba na stanowisku testera gier. Zostały również zaprezentowane przykłady błędów jakie powinien odnajdywać tester gier, które z kolei wzbudziły uśmiech na twarzy zgromadzonych (problemy z fizyką bezcenne, ale jakże zapewne upierdliwe… :) ). Ja jako gracz, żywnie zainteresowany pojęciem „pracy w branży gier”, chciałbym aby tego typu wykładów było w naszym kraju więcej i życzę nam aby ten nie był ostatnim w wykonaniu pracowników firmy Techland. Świetna robota za którą dziękuję.

Po wykładzie odbył się konkurs z wiedzy na temat serii Dead Island (bardzo dobrze tematycznie dobrane pytania, logiczne i faktycznie sprawdzające wiedzę Graczy). Do wygrania były paczki z gadżetami i grą Dead Island: Riptide (lecz na PC) a nagrodą główną była edycja kolekcjonerska pierwszej części gry Dead Island. Super, poprosimy o więcej takich atrakcji następnym razem.

Poniżej zapraszam Was do zapoznania się ze sporą galerią zdjęć, a na sam koniec pozostawiłem drobną „wisienkę na torcie” w postaci debiutującego cyklu „Wywiadów z Graczami”. O tak, od tego momentu celem relacji będzie również poznanie opinii zwiedzających tego typu wydarzenia. Znacie już moją perspektywę, ale poznajcie również opinie pozostałych Graczy. Serdecznie zapraszam, bo jest to naprawdę ciekawy materiał a porównanie z targami PGA uważam za ardzo intrygujące, ale jakże trafne.

Fotorelacja:
Jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia.
Na tle tego zielonego materiału odbywały się epickie boje z "wynajętym" zombiakiem.
Przykłady w następnych zdjęciach.
Oj, można było wczuć się w klimat.
Nadal jeszcze przez rozpoczęciem...
... i nadal jeszcze... No, sami wiecie.
Zaczynamy.




To ten młody wojownik sprawił, że naszemu zombie odpadła krtań...
... chociaż ten drugi wcale nie dawał za wygraną.



Zombie z naderwaną krtanią w pełnej klasie.
A tak zombie prezentował się na ekranie komputera.


Już zdecydowanie po 20:00, ale jeszcze przed 21:00.





Jacek Brzeziński producent gry Dead Island: Riptide

Główna nagroda w konkursie edycja kolekcjonerska gry Dead Island.
Z Jackiem Brzezińskim.
Młode panie hostessy.
"Uwaga, uwaga, ale będzie czad!"
"Jestem w grze, jest w grze!"
"Byłem w grze, byłem w grze..."



Z Panią wizażystką odpowiedzialną za epidemię zombie.
Profile zombie:







Sylwetki Zombie:










"Po godzinach":
Nagrody, nagrody, nagrody.

Jak dziewczyna chwyci za kij bejsbolowy...
... to nie ma zombie we wsi... czy jakoś tak...
Tak powstawały zombie...




(Arek "Eliminator" -  odsyłam do: Wywiad z Graczami)

Z czego powstaje krew? Z krwi. Proste. Ale ze słodkiej krwi.
... czyli laboratorium Pani poniżej...
... ciekawe czemu zmrużyła oczy.

Wywiady z Graczami

Wywiad z Graczem - Arek „Eliminator”
Schemat: Jakie są Twoje wrażenia odnośnie tego wydarzenia?
Arek „Eliminator”: Cała impreza bardzo mi się spodobała, ponieważ ma kilka fajnych akcentów. Producent gry Dead Island: Riptide, Jacek Brzeziński, opowiadał bardzo fajnie. Stanowiska z grami, na których można było na spokojnie pograć. Panie od makijażu, jak widać samemu dałem się pomalować. A to, że umożliwiono odegranie sceny na tle tej zielonej ściany też było fajne, samemu zrobiłem sobie kilka zdjęć.
SHM: Jak oceniasz miejsce tego wydarzenia?
AE: Miejscówka fajna, dobry dojazd. Szkoda, że takich szkół nie było wcześniej.
SHM: Czy wybrałbyś się ponownie na tego typu wydarzenie?
AE: Na pewno. Osobiście bardzo lubię polskie gry. Podoba mi się, że wreszcie wychodzimy na świat i to z przytupem. Co roku odwiedzam różne wydarzenia w tym PGA czy ON/OFF w Warszawie.
SHM: To może powiedz jakbyś ocenił to wydarzenie pod kątem targów PGA? Chociaż można by powiedzieć, że ta ogromna impreza jest nie do porównania z tą tutaj.
AE: Osobiście nawet bym to porównywał. Tutaj faktycznie było bardziej kameralne, ale na ostatnim PGA podobało mi się średnio. Dlatego ja porównuję te dwie imprezy. Tutaj bawiłem się na równi z tą ogromną imprezą w Poznaniu.
SHM: Wielkie słowa na zakończenie. Dziękuję bardzo.

Wywiad z Graczem – Filip
Schemat: Jakie są Twoje wrażenia odnośnie tego wydarzenia?
Filip: Całe wydarzenie było strasznie fajne. Jestem informatykiem i dowiedziałem się wiele ciekawych rzeczy o całej branży gier. Jacek Brzeziński uświadomił mi jak wygląda praca testera gier. Nie jest to tak, że przychodzimy do pracy, siadamy i dla przyjemności gramy. Jest to cholernie trudna praca i ja szanuję tych ludzi za to co robią. Również informacja o budżecie na grę (40 mln zł – przyp. SHM), nie jesteśmy Ameryką gdzie ten budżet jest z pewnością większy, a mimo to chłopaki odwalili kawał dobrej roboty.
SHM: Jak oceniasz miejsce tego wydarzenia?
F: Samo miejsce trochę małe w porównaniu do tego, co widać na targach w USA. Mogłoby być bliżej centrum, miałbym bliżej.

Wywiad z Graczem – Sławomir „Version Free” Skrouba
Schemat: Jakie są Twoje wrażenia odnośnie tego wydarzenia?
Sławomir „Version Free” Skrouba: Było dość fajnie, jak chociażby makijaż czy walka z zombiakiem, ale chyba największą atrakcją był wykład. Można było dowiedzieć się masę fajnych, ciekawych rzeczy. 
SHM: Jak oceniasz miejsce tego wydarzenia?
SVS: Nie jest w najgorszym punkcie, ale były pewne trudności z dojazdem. Troszkę mało widoczne, natrafiłem na jedyny bilboard, dzięki któremu trafiłem na miejsce.
SHM: Czy wybrałbyś się ponownie na tego typu wydarzenie?
SVS: Tak, jak najbardziej. Była to fajna zabawa.

Wywiad z Graczem - Konrad „Krzeczek” Krzeczkowski
Schemat: Jakie są Twoje wrażenia odnośnie tego wydarzenia?
Konrad „Krzeczek” Krzeczkowski: Było dość ciekawie. Można było powalczyć z zombiakiem. Wydawało się to całkiem przyjemne, chociaż samemu z tego nie skorzystałem. Można było również przetestować Dead Island: Riptide co było dla mnie plusem. Najciekawszy był jednak wykład chociaż ludzie troszkę za bardzo hałasowali (w tym czasie za plecami widowni cały czas odbywały się walki z zombie na tle zielonego ekranu, co faktycznie i w moim odczuciu było dość uciążliwe w słuchaniu, pomimo tego, że siedziałem w pierwszym rzędzie – SHM)
SHM: Jak oceniasz miejsce tego wydarzenia?
KKK: Sama lokalizacja nie jest zła tylko troszkę z dojazdem był problem.
SHM: Czy wybrałbyś się ponownie na tego typu wydarzenie?
KKK: Oczywiście, z wielką chęcią bym przyjechał, nawet jeśli byłoby to w innym mieście.

Mój komentarz: Jak widać opinie Graczy odnośnie samego wydarzenia są jak najbardziej pozytywne. Co ciekawe Gracze, tego typu event porównują do wielkich targów branżowych. Jest to ciekawe z tego punktu, że firmy organizujące takie spotkania muszą podchodzić do nich jak najbardziej profesjonalnie biorąc pod uwagę, że Gracze w naszym kraju dokonują również takich porównań. Chociaż zestawienie tego wydarzenia z targami PGA choć było na wyrost i troszkę podchwytliwe, okazało się bardzo ciekawą opinią pod którą samemu się podopisuję, ponieważ mam odczucie, że wyniosłem z niego więcej niż z zeszłorocznego płatnego, dwu dniowego wydarzenia w Poznaniu. Kwestia lokalizacji jest zawsze bardzo subiektywna, jednym będzie blisko innym daleko, ja ze swojej perspektywy dodam, że pomimo iż nie miałem najbliżej to komunikacja była bardzo dobra, również nocną porą. A miejsce? Rozmiarami w sam raz do wielkości wydarzenia. Nie było wolnych przestrzeni, które wiały pustką. Czy ja udałbym się ponownie na takie wydarzenie? Oczywiście i mam nadzieję, że jeszcze nie jedno przed nami. W takim razie żegnam się tradycyjnym, do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz